Menu

IDĘ, CIĄGLE IDĘ

IDĘ, CIĄGLE IDĘ

IDĘ, CIĄGLE IDĘ
czytanie tw
órczości Anny Świrszczyńskiej
scenariusz: Maria Topczewska
czytają: Maja Komorowska i Łukasz Borkowski

17.11. / niedziela / godz.19.00 / Książnica Pomorska im. Stanisława Staszica - Sala Pod Piramidą

35 lat temu umarła Anna Świrszczyńska. Czytam Jej wiersze i to, co o Niej napisali inni. Była osobna. I życie miała osobne. Trudno pojąć, dlaczego ciągle jest jakby w cieniu, jakby nieobecna. Chyba czas na Jej Wielki Powrót w pięknie wydanym tomie poezji zebranych. Chciałabym.

                                                                                                                                        Maja Komorowska

Pretekstem do powstania poetyckiego portretu Anny Świrszczyńskiej, który prezentuje duet aktorów, było wydanie Zapisków intymnych pod redakcją Wioletty Bojdy (Wydawnictwo W.A.B, 2019).

NA NOWO
Chcę odejść od swej ręki,
od dwojga oczu, co patrzą na mnie z lustra.
Od nogi prawej,
od nogi lewej,
od reszty.
Pożądam kategorycznie
bycia gdzie indziej.
Pożądam ekstatycznie bycia inaczej.
Chcę zrobić siebie na nowo,
sama zrobić siebie na nowo.
Nie muszę żyć,
ale muszę zrobić sama siebie
na nowo.